Student:: Nasza przygoda z praktykami w brightONE (2016)

artykul_praktyki_2016_1Nasza przygoda z praktykami w brightONE zaczęła się dość typowo, bo na targach pracy. Każdy chodząc od stanowiska do stanowiska szukał tam czegoś odpowiedniego dla siebie. Wtedy jeszcze pomimo bardzo sympatycznego pierwszego wrażenia, firma ta była dla nas tylko jedną z wielu, w których studenci zostawiali swoje CV. Proces rekrutacji okazał się być bardzo sprawiedliwy. Każdy kandydat dostał możliwość napisania testu online z wiedzy o C++, a ci z najlepszymi wynikami zostali zaproszeni na spotkanie. Podczas rozmowy manager zadał nam jeszcze kilka pytań i wyjaśnił wszelkie wątpliwości. Po całym tym procesie spotkaliśmy się w małym 4-osobowym zespole, w którym mieliśmy pracować przez najbliższe 3 miesiące.

Pierwszego dnia dowiedzieliśmy się dokładnie, czym będziemy się zajmować. Czekało też na nas kilka niespodzianek. Usiedliśmy w jednym z pokojów spotkań razem z managerem Piotrem i szóstką pracowników z bardzo wesołą Kasią (naszym głównym opiekunem) na czele. Okazało się, że wszyscy oni mieli pomagać nam w razie problemów i służyć radą podczas wykonywania projektu. Niektóre osoby były przez nas eksploatowane bardziej, a niektóre trochę mniej. Nikt nigdy jednak nie dał nam odczuć, że niepotrzebnie zawracamy mu głowę. Bardzo często zdarzało się tak, że również inni pracownicy widząc, że mamy z czymś problem, proponowali nam swoją pomoc. Krótko mówiąc, atmosfera panowała bardzo przyjemna, a uwagi i pomocy nam nie brakowało.

artykul_praktyki_2016_2

Nasz projekt nosił nazwę Roomba, co stanowiło akronim dla Room Booking Access. W firmie znajduje się 5 pokojów spotkań do dyspozycji pracowników. Sami często z nich korzystaliśmy, kiedy trzeba było w spokoju omówić coś w naszym zespole, nie przeszkadzając przy tym innym. Naszym zadaniem było umożliwienie wykonania rezerwacji pokoju za pomocą ekranu dotykowego, mającego docelowo mieścić się gdzieś w korytarzu. Otrzymaliśmy do tego potrzebny sprzęt, czyli ekran dotykowy pojemnościowy LCD 10”, czytnik RFID i Raspberry pi 3.

Główne założenie było bardzo proste: pracownik podchodzi do ekranu, loguje się za pomocą swojego loginu i hasła bądź karty dostępu przykładanej do czytnika, artykul_praktyki_2016_3w kalendarzu zaznacza interesującą go rezerwację i w ten sposób pokój zostaje przez niego zajęty. Jeśli chodzi o sposób realizacji projektu dostaliśmy prawie wolną rękę. Dla poszczególnych funkcjonalności trzeba było najpierw zrobić porządny research i znaleźć najlepsze możliwe rozwiązanie, aby następnie skonsultować je z kimś bardziej doświadczonym i zaimplementować. GUI naszej aplikacji stworzyliśmy w QML’u, logikę w C++, a funkcje odpowiedzialne za połączenia z serwerem Microsoft Exchange (niezbędne przy sprawdzaniu poprawności danych pracowników i ściągania kalendarzy pokojów) zostały napisane w Javie. Oczywiście podczas pracy niezbędnym okazał się być system kontroli wersji. Po tych trzech miesiącach każdy z nas z całą pewnością stwierdzi, że „git jest git” i już nie wyobraża sobie bez niego życia. Co więcej nad naszą aplikacją pracowaliśmy w metodologii SCRUM. Zgodnie z jego założeniami nasza praca podzielona została na trwające dwa tygodnie sprinty. Cele, jakie mieliśmy osiągnąć podczas każdego z nich definiowaliśmy w trakcie tzw. Sprint planningu, w którym oprócz naszego zespołu ze scrum masterem obecny był product owner-Sebastian (jeden z pracowników firmy) oraz opiekunowie praktyk. W celu lepszego kontrolowania postępów pracy codziennie o jednakowej porze spotykaliśmy się na krótkim daily meetingu. artykul_praktyki_2016_4Każdy z nas miał wtedy okazję powiedzieć, co zrobił dnia poprzedniego, z czym miał problem oraz jakie taski planuje zrobić danego dnia. Co dwa tygodnie podczas Sprint review prezentowaliśmy działającą wersję aplikacji, dzięki czemu projekt rozwijał się stopniowo, a efekty pracy można było obserwować na bieżąco, a nie dopiero podczas ostatniego sprintu. SCRUM nauczył nas bardzo dobrego planowania pracy, bo w ostatnim tygodniu Roomba była już w pełni działającą i gotową do wykorzystania aplikacją.

Praktyki w brightONE były dla nas nie tylko szansą rozwinięcia umiejętności twardych jak programowanie w C++, ale także tych miękkich, komunikacyjnych. Zyskaliśmy możliwość uczestnictwa w projekcie, który świetnie połączył te dwa obszary. Mieliśmy okazję od podstaw wykonać praktyczną i działającą aplikację i popracować z nowym sprzętem, czego do tej pory często brakowało nam na uczelni. Był to bardzo dobry czas, który będziemy wspominać z przyjemnością, a to, czego się tutaj nauczyliśmy wykorzystamy w przyszłej pracy i na studiach.

Autor: brightONE – praktykanci z projektu Roomba (wrzesień 2016)

[468 views]